Łączenie pokarmów
marzec 6th, 2010Jednoczesne spożywanie niewłaściwie dobranych pokarmów wywołuje ostre choroby, a nawet może spowodować zejście śmiertelne. W dietetyce ma duże znaczenie, co się je i z czym. W zależności od indywidualnej tolerancji organizmu – poszczególne połączenia są przyjmowane gorzej lub lepiej.Zaznaczałem, że1 człowiek ma precyzyjne i niezawodne mechanizmy trawienia i przyswajania, przez które spożywanie – jednoczesne spożywanie – rozmaitych produktów, białka, skrobię, cukier i tłuszcz, nie jest dobrze tolerowane. Enzymy, których jest blisko 1800, działają w określonych granicach temperatury i każdy z nich katalizuje tylko jedną, ściśle określoną reakcję. Łączenie w jednej potrawie lub w jednym posiłku artykułów spożywczych wymagających różnych soków trawiennych stawia cały układ trawienia wobec bardzo trudnych wymagań. Wszystkie substancje pokarmowe, które w takich warunkach stają się nie do strawienia, ulegają procesom, gnilnym i wywołują nadfermentację. Trzeba bowiem wiedzieć, że trawienie prawie każdej substancji pokarmowej odbywa się stopniowo, a każdy z etapów wymaga innego enzymu. Każdy wchodzący do akcji enzym może skutecznie wypełnić swoje zadanie, jeśli jego poprzednik także zrobił, co do niego należy, np. jeśli białko nie zostało rozłożone przez pektyny, to enzym, który je rozkłada na aminokwasy nie będzie mógł wykonać swoich powinności. Pepsyna działa w środowisku kwaśnym, a odczyn alkaliczny obecny w żołądku uniemożliwia jej rozkładanie białka. Ptialina, enzym zawarty w ślinie, już w ustach rozpoczyna proces rozkładu skrobi na glikozę, ale może działać tylko w środowisku łagodnie alkalicznym. Niszczy ją zarówno kwas jak i silna reakcja zasadowa. Jeśli więc pokarm skrobiowy został zmieszany z kwasem, to blokuje on działanie ptialiny i cała skrobia przechodzi do żołądka w stanie nie strawionym. Tam po pewnym czasie wywołuje nadfermentację. Trawienie białka rozpoczyna się w żołądku pod wpływem pepsyny i przebiega prawidłowo w obecności kwasu solnego. Jednak nadmiar kwasu hamuje jej aktywność. Jeżeli więc spożywa się kwas razem z białkami, to uniemożliwia się ich trawienie. Błędem jest więc popijanie dań białkowych i skrobiowych sokami z kwaśnych owoców (np. pomarańcze, grejpfruty), a także kompotem czy wodą z cytryną. Nie należy też spożywać ich razem z sałatkami przyprawianymi sokiem cytrynowym czy octem. Trawienie tłuszczów zaczyna się dopiero w dwunastnicy pod wpływem soku trzustkowego, ale zanim tam się znajdzie – hamuje w żołądku wydzielanie pepsyny i innych soków żołądkowych, co o dwie godziny opóźnia trawienie innych, znajdujących się tam pokarmów – białka, mięsa. Im więcej pokarmów z różnych grup wprowadza się jednocześnie, tym więcej wytwarza się bakterii gnilnych i fermentacyjnych. Enzymy stają się wówczas obezwładnione. W każdej fazie trawienia mięsa, jajek, mleka inna jest siła działających na nie enzymów. Na mleko najsilniej działa sok żołądkowy dopiero w ostatniej godzinie trawienia, a na mięso w pierwszej. Nie należy więc jadać ich razem, gdyż to dezorganizuje procesy trawienia wszystkich trzech substancji białkowych.
Pomiędzy posiłkami należy robić odpowiednio długą przerwę, dlatego też nie należy jadać drugich śniadań i podwieczorków, gdyż pokarmy na pół przetrawione mieszają się ze świeżymi i wytwarza się szkodliwa dla zdrowia sytuacja. Owoce należy spożywać w charakterze osobnego posiłku, ich składniki bowiem – skrobia, cukier, białko – nie harmonizują z żadnym innym pokarmem i jadając je z innymi artykułami spożywczymi, utrudnia się trawienie jednych i drugich. Owoce, do których spożycia zachęca łatwość trawienia, nie ulegają rozkładowi w ustach ani żołądku, szybko przechodzą do jelita i tam zostają łatwo i szybko strawione przy wykorzystaniu całej ich masy, która zostaje przyswojona przez krew i tkanki. Zmieszane z innymi pokarmami tracą część swych bardzo cennych wartości.