Trudności w okresie realimentacji
Jeżeli post zostanie przerwany przed osiągnięciem trzeciego tygodnia, tzn. przed przestawieniem na przeważające spalanie własnych tłuszczów, wówczas należy liczyć się częściej z powikłaniami w znanych ogniskach kryzysowych niż przy dłuższym poście. Szczególnie ma to miejsce w schorzeniach reumatycznych i alergicznych. Występują bóle mięśni, ścięgien i stawów, reakcje ze strony skóry i śluzówek lub kryzysy oddechowe. Nagromadzona zastoinowa żółć może jeszcze ulec opróżnieniu w
eksplozyjnych biegunkach. Dopiero wtedy też szybko wygasa nasilony odczyn żółtaczkowy ze związanym z tym ogólnym znużeniem [Flaute]. Również mogą się teraz jeszcze, choć rzadko, uruchomić kamienie żółciowe i nerkowe.
Wraz ze wznowieniem przyjmowania pokarmów następuje niezbędna przy tym redystrybucja krwi krążącej. Obszar trzewi otwiera swój olbrzymi obszar włośniczek i odpływa tam duża duża ilość krwi. Przez to zredukowany zostaje łączny naczyniowy opór obwodowy, a w tych pierwszych trzech dniach realimentacji spada ponownie nie tylko skurczowe ciśnienie krwi, lecz w charakterystyczny sposób przede wszystkim ciśnienie rozkurczowe. Może to się odbić jako zespół podkradania na innych obszarach ukrwienia,
zwłaszcza mózgu, np. w postaci zawrotów głowy, ogólne złe samopoczucie lub osłabienie. Starsi poszczący po raz pierwszy reagują częściej w tym sensie niż osoby młodsze czy poszczący rutynowo od lat lub dziesięcioleci(27, 77).
Do czwartego dnia realimentacji najczęściej dochodzi już do przestawienia i odtworzony zostaje nowy normalny stan równowagi.
Właśnie w tych dniach błędy w postępowaniu, jak dłuższa jazda samochodem, dłuższe stanie, opalanie na słońcu, zbyt gorąca kąpiel, mogą mieć niedobre następstwa. Dochodzi do zaburzeń krążeniowych, zaburzeń rytmu serca, nawet stanów zapaści. Dla zniesienia takich stanów przeważnie wystarcza przybranie pozycji poziomej z wysokim ułożeniem nóg. Rzadko tylko konieczne są środki farmakologiczne.
Jeśli nie zachowuje się przepisanej ubogosolnej diety realimentacyjnej, wówczas jeden jedyny obficie posolony posiłek może niekiedy wywołać masywne obrzęki nóg. Także przez to wzrasta tendencja do hipotonicznyh zaburzeń krążenia, również najczęściej w związku z dłuższą jazdą samochodem, na skutek przyśpieszeń pionowych. Mogą być przez to wyzwolone bóle głowy do napadów migrenowych włącznie.
_______________________________________________________________________________
Błędy w okresie realimentacji mogą zniweczyć w ten sposób niebłahą część dobrego i leczniczego efektu postu.
_______________________________________________________________________________
Jeżeli mimo stosowania wszystkich opisanych środków nie uda się do czwartego dnia spowodować wystarczającego wypróżnienia stolca (p. str. 87 [w oryginale]), wówczas trzeba dopomóc wlewką z rumianku, ewentualnie łącznie z herbatką z liści senesu.
Całkiem już rzadko w rozdętej bańce odbytnicy przy jednoczesnym skurczu zwieracza odbytu mogą się nagromadzić grudy kału, [Kotballen] dające się usunąć tylko ręcznie i przy rozciągnięciu zwieracza.
Jest niemało pacjentów, który swój heroiczny post muszą już w pierwszych dniach odbudowy diety sobie powetować w najbliższym lokalu dla smakoszów [Schlemmerlokal]. Przy tym w tej fazie żołądek źle toleruje pieczone i smażone [gebratenes] mięso oraz smażony tłuszcz i często reaguje na to nudnościami i wymiotami. Wysokoprocentowe alkohole oraz lody są często przyczyną zgagi i dłużej utrzymujących się dolegliwości żołądkowych. Systematyczny nadzór nad dietą realimentacyjną jest dlatego niezbędny w
interesie optymalnego efektu terapii.
Zarówno długoletnie doświadczenia, jak i wyniki nowszych obserwacji wykazują, iż przy systematycznej opiece postacjonarnej, przez powtórne skierowania [Einbestellung] np. w odstępie co sześć do dwunastu miesięcy znacznie wzrasta odsetek długoterminowych względnie trwałych pozytywnych wyników stacjonarnego leczenia postem. Lekarz domowy powinien dzięki swej przestrzennej bliskości przy częstszych kontrolach osiągnąć jeszcze większe sukcesy.
Badanie to nie jest refundowane przez NFZ a jego koszt to 150zł. Pełna nazwa tej metody to cytologia jednowarstwowa na podłożu płynnym daje nam dokładniejszy wynik niż cytologia wykonywana tradycyjnie. Badanie to jest bardziej skuteczne w wykrywaniu stanów przedrakowych oraz raka szyjki macicy. Ten rodzaj badanie wykonuje się ze specjalnie przygotowanych zestawów materiał pobiera się specjalną szczoteczką z szyjki macicy i umieszcza w specjalnym pojemniczku w którym znajduje się płyn utrwalający komórki. W ten sposób do dalszego badania które wykonuje się pod mikroskopem otrzymujemy czysty i jednolity preparat. Wracając do tradycyjnego badania to zdarza się że materiał pobrany od pacjentki został nie równomiernie rozprowadzony po szkiełku co może zaburzać wynik. Wtedy może dojść do sytuacji gdy komórki nie są widoczne bądź zachodzą na siebie zasłaniając się nawzajem. Może się zdarzyć że komórki podczas przenoszenia na szkiełko zniszczą się co może prowadzić do złego wyniku badań. Próbka taka pobrana od kobiety wędruje do laboratorium gdzie jest poddana badaniu. Wiele kobiet martwi się że próbki zostały zamienione, Jest to praktycznie niemożliwe ponieważ po badaniu jak tylko szczoteczka znajdzie się w pojemniku, lekarz specjalnie go oznacza za pomocą kodu kreskowego. Taki kod identyfikuje pacjentkę i próbkę. Dodatkowo tym samym kodem okleja się opakowanie w którym znajdzie się fiolka ze szczoteczką. Badanie odbywa się w podobny sposób co standardowa cytologia. Przez pochwę do szyjki macicy wprowadza się specjalna szczoteczkę, Dzięki niej zbiera się komórki z pochwowej części szyjki macicy. Należy pamiętać że badaniu cytologii niezależnie od metody jaką będzie przeprowadzone, powinny poddawać się regularnie wszystkie kobiety. Lekarze twierdzą że pierwsze takie badanie powinno być wykonane nie później niż w wieku 21 lat, następnie powinno być ono powtarzane co dwa lata. Po 30 roku życia wystarczy je powtarzać co trzy lata. W aptece są coraz bardziej dostępne testy które pozwalają pacjentce samej wykonać taki test. W cenie tego zestawu jest także przesyłka i samo badanie w laboratorium.